Zakończyliśmy cykl spacerów z lokalnymi legendami, ale to na pewno nie koniec naszych wędrówek. Seniorzy z Dębowego Wzgórza po raz kolejny udowodnili, że aktywność na świeżym powietrzu – zwłaszcza w otoczeniu przyrody i historii – to jedna z najlepszych form spędzania czasu. Tym razem poznaliśmy opowieść zatytułowaną „Jak władcy poobiadowali”, osnutą wokół pradawnych dziejów Pobiedzisk.
Według legendy, dawno temu trzej bracia – Lech, Czech i Rus – wędrowali przez puszcze, zmierzając ku Gnieznu. Zmęczeni podróżą, zatrzymali się na polanie otoczonej gęstym lasem. Tam spożyli wspólny posiłek, odpoczęli, a miejsce to – by upamiętnić chwilę – nazwali Pobiedziskami. Tak właśnie, według podań, miała się rozpocząć historia dzisiejszego miasteczka, będącego dziś jednym z punktów wyjściowych do Puszczy Zielonki.
Podczas naszego spaceru rozmawialiśmy nie tylko o legendzie. Korzystając z pięknej, słonecznej pogody – bardziej wiosennej niż jesiennej – podziwialiśmy kolory lasu, wsłuchiwaliśmy się w szelest liści i śpiew ptaków. Spotkaliśmy też przydrożną bibliotekę, zatrzymaliśmy się przy kapliczce, a niektórzy z mieszkańców po prostu rozkoszowali się ciszą i spokojem, które daje pobyt na łonie natury.
Wspólne wyjścia poza teren ośrodka to coś więcej niż tylko forma rekreacji. To sposób na budowanie relacji, wspieranie aktywności fizycznej i poznawanie lokalnej kultury. Bliskość Puszczy Zielonki sprawia, że seniorzy z Dębowego Wzgórza mogą korzystać z uroków natury bez konieczności długich dojazdów. Takie mikroprzygody – nawet w promieniu kilku kilometrów – są nieocenionym źródłem radości, zdrowia i dobrej energii.






